#4225
buli
Participant

@Mike, a wiesz jakie rzeczy ja ze „szfagrem” w stodole robię, głowa mała.
Na HCD i HCS zęby zjadłem, maszyny znam do każdej śrubki, HCS jest dobrą maszyną, HCD to półka wyżej i radzi sobie z rzeczami z którymi HCS nie.
HCS ma kupę knifów o których trzeba widzieć, pole haftu ogranicza idiotyczny pomysł z mechanizmem i mocowaniem stopki, w przypadku haftu na czapkach, konstrukcja maszyny uniemożliwia haftowanie bliżej daszka niż 2,5cm.
Bardzo wolne obcinanie nici i zmiana igielnicy, bardzo wolny start i koniec haftu, to wszystko sprawia że HCS haftując jakiś normalny wzór jest o 30% wolniejsza niż HCD

  • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 9 years, 2 months temu przez buli.

Back to Top ↑