Główna › Fora › Pierwsze Polskie Forum Haftu Komputerowego › Hafciarki, maszyny – problemy, rozwiązania, opinie, porady › Wielki dylemat
- This topic has 20 odpowiedzi, 6 głosów, and was last updated 11 years, 1 month temu by
Maszka.
-
AutorWpisy
-
20 marca 2015 o 15:48 #4100
zielony_mike
ParticipantPoza tym zarobek 100 zł dziennie nie starczy na przeżycie. 1100 ZUS + dochodowy. Od pierwszego do pierwszego nie wystarczy, A co jeżeli maszyna się zepsuje i trzeba słono zapłacić za serwis?
20 marca 2015 o 16:14 #4101pb
ParticipantDlatego sporo interesów szybko się zawijają, ludzie dochodzą do wniosku że harują 12h/dziennie i zarabiają 2000 na czysto miesięcznie.
Kupiłem kiedyś maszynę od agencji reklamowej, która chciała wejść w haft, maszynę po 2 latach sprzedali (na marginesie, 4 głowice 12igieł, to tak dla uświadomienia, czego potrzeba na początek w hafcie reklamowym), jak ją brałem, pukali się w głowę mówiąc że na tym nie da się zarobić:)
W mojej okolicy szwalnie sprzedały hafciarki stwierdzili że utrzymanie maszyn, pracownika, są za drogie, i haftują u mnie (co mnie bardzo cieszy)20 marca 2015 o 18:35 #4102
MaszkaParticipantJak mówią że za drogo to odsyłam do większych hafciarni na śląsku jest ich trochę.
Wolę zrobić 5 szt i mieć super dniówkę. Dobry handlarz to połowa sukcesu. Klienci wiedzą że mam 2 maszyny więc nie oczekują że zrobię coś w 5 min i za 2 zł/szt.Kiedyś dostałam wzór z większej hafciarni, stwierdziłam że sama zrobię, tonę niepotrzebnych nici redukuję do minimum dot. aplikacji.
Haft 10x36cm 16000 ściegów grafika podobna do tej w moim profilu materiał tiul więc underlay-none
Moje obliczenia to takie że po 4 dniach zarabiam ok 1170 więc nie widzę problemu zmieniania nici. 6 kolorów to rzadkość w grafikach. Jak mam napis Ochrona na plecach 10×36 to też puszczam start i czasami zasypiam 🙂 Budzi mnie piękna melodia wtedy wiem że haft gotowy…
-
Ta odpowiedź została zmodyfikowana 11 years, 1 month temu przez
Maszka.
20 marca 2015 o 18:54 #4104
embstudioParticipantMaszka- pracujesz sobie na domowych maszynach, zarabiasz, jesteś zadowolona- OK. Gwarantuje Ci jednak, że jakbyś przesiadła się nawet na np. Happy HCS, nie mówiąc już o bardziej przemysłowych maszynach, nie chciałabyś wrócić do jednoigłowyej maszynki.
20 marca 2015 o 18:57 #4105
MaszkaParticipantZUS Przez pierwsze 2 lata jest niski w tym czasie osoba ma czas na sprawdzenie siebie czy to jest dobry pomysł na biznes, obmyśla strategię i decyduje co chce robić, jak i dla kogo. To jaką ma kupić maszynę zależy od budżetu jakim dysponuje. Czy to kredyt czy dofinansowanie.
Ja nie pracuje dla agencji i innych pośredników. Relacja to tylko Ja i klient końcowy.20 marca 2015 o 19:29 #4106
MaszkaParticipantNa początku brałam pod uwagę kupno tej hafciarki ale nie mogłabym na niej szyć, a jak zaczynałam to od tego co umie- przeróbki krawieckie, równolegle poznawałam program i hafty. Jedna haftowała, a na drugiej coś szyłam. Lepsze to niż być na bezrobotnym.
Teraz np. haftuję przód poszewki, a na drugiej zszywam w całość. Klient nie musi już szukać szwalni. Masz rację z tą Happy teraz ją oglądam ale cena jest zabójcza..-
Ta odpowiedź została zmodyfikowana 11 years, 1 month temu przez
Maszka.
-
Ta odpowiedź została zmodyfikowana 11 years, 1 month temu przez
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.







Komentarze