Warning: include(/home/infohaft/domains/infohaft.pl/public_html/wp-content/themes/gonzo/option-tree/functions/functions.php): failed to open stream: No such file or directory in /home/infohaft/domains/infohaft.pl/public_html/wp-content/themes/gonzo/option-tree/functions/functions.load.php on line 10

Warning: include(/home/infohaft/domains/infohaft.pl/public_html/wp-content/themes/gonzo/option-tree/functions/functions.php): failed to open stream: No such file or directory in /home/infohaft/domains/infohaft.pl/public_html/wp-content/themes/gonzo/option-tree/functions/functions.load.php on line 10

Warning: include(): Failed opening '/home/infohaft/domains/infohaft.pl/public_html/wp-content/themes/gonzo/option-tree/functions/functions.php' for inclusion (include_path='.:/opt/alt/php70/usr/share/pear') in /home/infohaft/domains/infohaft.pl/public_html/wp-content/themes/gonzo/option-tree/functions/functions.load.php on line 10
Infohaft – Pierwszy Polski Portal Haftu Komputerowego | Portal Haftu Komputerowego zrzeszający hafciarzy, klientów i dostawów




Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądają 10 wpisy - 1 przez 10 (z 10 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Nici Amanda #3823
    Cumulus
    Participant

    Ja testowałem ich poliestrowe nici. Noszą nazwę ARRAS.
    Ceny niestety nie pamiętam (pewnie znasz lub sprawdzisz sobie w sieci).
    Wytrzymałość na zerwania zbliżona do IRISa, czyli ok.
    Na pewno o niebo lepsze od chińskich wynalazków.
    Wyrazista kolorystyka, bardzo ładnie się mienią.
    Miałem problem z „wyłudzeniem” (hehe) karty kolorystycznej.
    Szpula „luźniej” nawinięta niczym wiskoza,
    brak niespodzianek typu węzełki na szpuli,
    co często napotykałem w niciach chińskich.

    Miałem jednak problem z ciągłą dostępnością pełnej kolorystyki,
    choć mogła to być jedynie wina mojego dostawcy, tego nie wiem.

    Ostatecznie od kilku lat haftuję na IRISach z łódzkiej Ariadny,
    i nie odczuwam potrzeby zmian.

    Pozdrawiam.

    w odpowiedzi na: Polary #2042
    Cumulus
    Participant

    A jakiego podkładu używacie przy haftowaniu polaru?

    Pytam dlatego, że z polarami też u mnie kiepsko wychodzi 🙁
    W jednym z serwisów zaproponowano mi,
    bym zastosował stare gazety do podkładowania.
    „im starsza – tym lepsza”

    Nie zastosowałem się do zaleceń, bo miałem już dość porażek.
    Poza tym wydawało mi się to mało profesjonalne lol
    Macie podobne doświadczenia w eksperymentowaniu??

    Co u Was sprawdza się najlepiej?

    w odpowiedzi na: Gwarancja na haft #1983
    Cumulus
    Participant

    Witam ponownie.
    Może niepotrzebnie, bo nie dotyczy to sensu stricte zagadnienia forum,
    jednak moja żona dorwała się do powyższego posta,
    i zaczęła zadawać masę pytań odnośnie rękojmi.

    Na czym ona tak naprawdę polega?

    By zapobiec skrajnym praktykom które mogą pojawiać się w kartach gwarancyjnych,
    jak te opisywane w poprzednim poście,
    ustawodawca mając na względzie zabezpieczenie interesów konsumenta,
    w Kodeksie Cywilnym, zawarł informację jakich roszczeń,
    i na jakich zasadach, może odgórnie domagać się klient,
    który czyje się oszukany niechlujstwem producenta.

    Jak to (przynajmniej powinno) działać w praktyce?
    Otóż załużmy, że zakupiliśmy na jesiennej wyprzedarzy obuwie,
    niech to będzie, że klapki lub sandały.
    Nikt nie ma prawa nas zmusić,
    byśmy w tych sandałach w zimę po śniegu biegali tylko dla tego,
    że je jesienią kupiliśmy.

    Na wiosnę wyciągamy buty z pudełka, a tu okazuje się,
    że z niewiadomych nam przyczyn w 1 bucie
    producent zapomniał podeszwy przykleić
    (bo był po imprezie, na której ostro zapił).
    Ustawodawca dał nam również miesiąc byśmy taką usterkę zgłosili,
    a nie od razu w taksówkę wsiadali.

    Mylnym pojmowaniem sprawy, jest jednak stwierdzenie,
    że skoro mamy rękojmię na rok, to to obuwie,
    przez rok przez nas ciochrane, musi wytrzymać.

    Jakość produktów, i ich użyteczności i wytrzymałości jest przeróżna,
    ale najczęściej ma to odzwierciedlenie w cenie.
    Dlatego nie ma co liczyć na to, że produkt z najtańszej półki cenowej
    dorówna wytrzymałościowo produktowi droższemu, tylko dla tego,
    że istnieje pojęcie reklamacji towaru.

    Reklamowany produkt wysyłany jest do producenta nie dla zabawy,
    a po to by ocenił, czy rzeczywiście (i w jakim stopniu) nawalił,
    oraz wyciągnął z tego wnioski, czy wina leży po stronie użytkownika.

    Wg. mnie o tym jest mowa w zamyśle ustawodawcy.

    Przepisy K.C. nie zawsze są dla wszystkich zrozumiałe
    i uznałem, że warto tą kwestię dopowiedzieć.

    A nuż się ta wiedza komuś przyda.
    Z pozdrowieniami…

    w odpowiedzi na: hafciarnia modelowa #1982
    Cumulus
    Participant

    Chwalą się jak ładnie im ktoś posprzątał.
    Skoro się chwalą, to pewnie mają czym.
    Oh! Żebym i ja miał taki porządek na zakładzie,
    bo tu nawet pyłku kurzu nie widać.

    w odpowiedzi na: Gwarancja na haft #1981
    Cumulus
    Participant

    Michale „rękojmia” na produkty to 1 rok!
    I to tak na prawdę nie na wszystkie.

    Gwarancja jest dobrowolnym, czasami wydawanym przez producenta,
    zapewnieniem o dłuższej przydatności towaru.
    Gwarancję dostajesz tylko wtedy,
    gdy dostajesz podstemplowaną przez sprzedawcę kartę gwarancyjną.
    To w niej producent ustala zasady co będzie robił, jak ci coś „padnie”.

    Taki kruczek na papierku w którym najczęściej jest napisane
    „Jak kupisz NASZ produkt, który jest wg. NAS dobrej jakości,
    a i tak coś CI po 2 dniach padnie i przyniesiesz NAM go z powrotem
    by reklamować produkt zamiast na zasadach rękojmi
    tylko na podstawie wydanej przez NAS gwarancji,
    to możesz NAS regularnie co miesiąc odwiedzać w NASZYM serwisie,
    a MY będziemy cię zamęczać, udawając, że to naprawiliśmy.
    Tak do momentu, aż CI się to znudzi lub minie termin w którym się zobowiązaliśmy tolerować TWOJĄ obecność,
    Dlaczego? Bo SAM o to prosisz.
    Skoro MY tak napisaliśmy w NASZEJ gwarancji, a TY nie umiałeś tego odczytać,
    bo wydawało CI się w momencie zakupu, że to CIĘ nie będzie dotyczyć,
    to TWÓJ problem, że SAM się teraz męczysz i po nocach płaczesz.”

    Karta gwarancyjna musi być podstemplowana przez sprzedawcę!
    Dlaczego? Bo sprzedawca wcale nie musi się z nią zgadzać
    (czytaj wysyłać sprzedanego bubla na swój koszt do producenta
    w innym kraju UE gdzie istnieje jedyny serwis naprawiający śmieci)

    Ludziska! Jak już reklamujecie produkty w pierwszym roku ich życia,
    to zapomnijcie o wydanej przez cwanego producenta gwarancji,
    a wymagajcie usunięcia wady na podstawie rękojmi.

    Pamiętajcie jednak, że ta rękojmia dotyczy wady ukrytej,
    a nie szlochania, że się zepsuło, bo o to nie dbałem.

    To tak na przyszłość… bo przecież do końca życia się uczymy. 🙂

    Pozdrawiam

    w odpowiedzi na: Cennik Haftów #1978
    Cumulus
    Participant

    Wreszcie mam trochę czasu by na spokojnie coś napisać, więc posłuchajcie…

    Ja głównie prowadzę działalność handlową, usługową,
    oraz autoryzowany serwis i każda z tych trzech działalności
    zupełnie nie związana ze sobą.
    Mimo, że mam pracowników hafciarstwem zajmuje się osobiście
    bardziej z zamiłowania niż bym miał z tego się utrzymywać.
    Jak już pisałem, pracuję tyle lat na sprzęcie jednogłowicowym,
    bo nie walę haftów na rynek, tylko wykonuję je, bo mnie o oznakowanie
    sprzedawanego przeze mnie „ciucha” proszą moi klienci.
    Więc nie sugerujcie, że za 10 zł by mi się chciało siedzieć tyle czasu przed kompem i prosić ludzi lub wciskać jakiś program haftu.
    Dla ciekawostki na allegro też nie siedzę.
    Na tym koniec i kropka

    Zdziwiony jestem nieco, bo główny wątek tematu został nieco
    zmonopolizowany odnośnie niskiej ceny za haft, tym bardziej,
    że ja jestem traktowany jako najdroższy w okolicy.
    (czytaj pierwszą linijkę z mojego pierwszego postu)
    Odnośnie faktycznej ceny za mój haft również zamykam temat
    pozostawiając wam pole do wypowiedzenia się na temat własnego cennika.

    A teraz najważniejsze z mojego przekazu…
    Niektórzy z was, nawet na swych oficjalnych stronach internetowych,
    napisali, że nie da się z góry wycenić haftu i standardowo liczą za
    1000 uderzeń prześcigając się w cennikach jak nisko się da
    (o tym przeczytamy również we wcześniejszych postach, zanim włączyłem się do wypowiedzi).

    Przedstawiłem wymyśloną i stosowaną przeze mnie alternatywę,
    dzięki której jestem w stanie
    (nie niszcząc sobie oka hehe oraz bez zbędnego błądzenia)
    podać klientowi cenę.
    Największym dobrodziejstwem tego cennika
    jest to, że nie muszę wcale robić programu,
    by wytłumaczyć laikowi który zainteresował się ładną naszyweczką
    leżącą przede mną na biurku,
    „ile takie cudo by kosztowało w jego przypadku”
    Nic klientowi nie mówię…
    „tu jest cennik i spadaj, myślę sobie” dając mu kartkę mam spokój.

    Dla porównania kiedyś, gdy zlecałem hafty na hafciarnie,
    nie mając doświadczenia wymyślałem klientowi cuda odnośnie ceny,
    nie mogąc się połapać, ile to (ode mnie jako pośrednika) hafciarnia zawoła.
    Nie raz na hafciarni okazywało się że muszę dołożyć do interesu,
    innym gryzło mnie sumienie, że ostro przesadziłem.
    (Dlaczego… bo tak naprawdę to hafciarnia strzelała jak chciała)
    Bardziej z musu, niż z chęci zacząłem więc drążyć pokrewne tematy.
    Początkowo tak samo jak Wy, wyliczałem z palca,
    ale często klient przychodził po jakimś czasie
    i nie pamiętałem ile to mogłem strzelić.
    Sprytny klient widząc, że lekko się mieszam zawsze coś urwał z ceny,
    a ja z niesmakiem wykonywałem zlecenie czując się lekko oszukany.
    Natomiast gdy rzetelnie próbowałem podejść do tematu,
    narabiałem się nad programem by określić ilość ściegów,
    ostatecznie dowiadując się, że on tylko tak z ciekawości pytał,
    a i tak nic nie ma zamiaru znakować.
    To wszystko to czasy kiedy liczyłem za programy,
    które skoro klient zapłacił, otrzymywał do ręki i już nie wracał.

    Fakt, teraz nie liczę za program, bo nigdy nie oddam go klientowi.
    Wliczam sobie natomiast moją robociznę w cenę haftu, tyle tylko,
    że nikt o tym nie wie, nawet przy 1 sztuce.

    Jak to działa… wbrew wcześniejszym uwagom, przemyślane…
    (tylko błagam nie krytykujcie ceny jaką stosuję,
    a raczej piszcie jak wy byście zmodyfikowali)
    bo ja na tych nastawach liczę od ponad roku.

    Mam 4 standardowe tamborki Brothera (10, 13, 18, 30)
    Nigdy nie miałem haftu wyższego niż jego szerokość,
    zatem wysokość jest dla mnie drugorzędnym parametrem.
    Większość haftów to małe nadruki z przodu 10 lub 12 cm.
    U mnie, czasami, cały program to raptem wpisanie nazwy firmy w kompa
    z wybranej przez klienta czcionki (choć i to czasem obojętne).
    Cena haftu najtańszy z cennika 8,00 + 1,5 za 1 kolor…
    czyli imię wyhaftuję Ci za 9,50 + VAT
    Pięć haftów na plecy w 6 kolorach dość często robię, za …
    policzcie sami

    Krzyczeliście… hym… na mnie….
    a ile wy weźmiecie jak bym chciał imię na podkoszulce???

    Oczywiście wkopię się czasem, że klient chce np
    nazwę, adres, stronę internetową, i opis działalności…
    jak najtaniej czyli do 10 cm w 1 kolorze, ale tłumaczę,
    że to nie będzie czytelne i albo większy,
    albo więcej kolorów dla podkreślenia i kontrastowości
    (czytaj więcej kaski od klienta)

    W grafice zdarzy mi się że nie zarobię za dużo,
    ale to jest cennik a nie umowa cywilno-prawna!
    Wystarczy adnotacja, że mogą być odstępstwa.
    Jak coś mi nie gra, uczciwie mówię, że nie zrobię,
    lub za zupełnie inną cenę.
    Nie martwcie się o mnie, nie jestem instytucją charytatywną.
    Na 1 secie nie raz zarobię więcej niż Wy na dziesięciu.

    Najważniejsza uniwersalność cennika to sprawa,
    że lekko modyfikując cenę bazową i cenę za kolor
    można bardzo różne ceny uzyskiwać.
    Da się to wyregulować tak, że uzyskuje się ceny podobne
    do wyliczeń z uderzeń.
    Ale to już sprawcie sami lol

    w odpowiedzi na: Cennik Haftów #1973
    Cumulus
    Participant

    Odpowiem wam wszystkim bo spłaszczacie temat

    <do pb>

    Pb zacznę od Ciebie, bo mnie obraziłeś

    „Chciałem się nie odzywać, ale właśnie dzięki takim oszołomom, psuje się rynek.”

    Piszesz bez wnikliwego przemyślenia tematu to co ci mały mużdżek podpowiada

    „Ile spędzasz nad takim programem 1h? i Kasujesz 20 zł netto?”

    To co zrobiłem zajeło mi ok 45 minut, a cały program byłby zakończony w półtorej godziny

    „Wybacz, ale nigdy nie uwierzę że w taki sposób zarobisz na hcra.”

    Już wcześniej napisałem, że pracuję na jednogłowicowej
    Brother ma dotykowy wyświetlacz i super się na nim prcauje
    Jedyna wada, że mało wydajny i na nim nie wyrabiam czasowo.

    „Typowa polityka ludzi wyciągających dotacje, „dostał” maszynę leci po kosztach niskiego zusu i pier…oli za przeproszeniem ceny.”

    I znowu mnie obrażasz, pisząc gupoty, zamiast się uczciwie zapytać
    jak to robię.
    W życiu nie wziołem złotówki z żadnej dotacji.

    „Skoro masz Wilcoma, czemu pracujesz na czym innym, to nie jest wizualizacja z Wilcoma, chyba z Berniny.”

    Czyli nigdy nie pracowałeś na Wilcomie
    Kro pracował ten wie że to zrzyt ekraanowy z tego programu
    ze starszej wersji pracującej na Windowsie XP.
    Na Viście i nowszych Winach nie chodzi.
    Chcesz dam ci skana z całego ekranu ale jeszcze bardziej się ośmieszysz.
    Nie pracowałem nigdy na Berninie ale to tani badziew i
    nie wiem czy wogóle wizualizację generuje

    „Druga sprawa, program słaby, gdyby robiła mi go firma, nie dałbym ani grosza.”

    Bo to nie program tylko ok 45 minut nocnej pracy by pokazać że rysuję a nie z automatu walę czy ściągam z neta.
    Był by zakończony ta byś napisał, że to nie moja robota! hehe

    „Zastanów się co robisz, bo w taki sposób długo Twoja firma nie pociągnie, i nie kupuj hcra, bo się zajedziesz jak będziesz robił po takich cenach”

    Co ty piszesz.
    Ja działam już w branży ponad 15 lat i zaczynałem
    i finanfowo stoję „jak w porcie”.
    Jedyne co Ci powiem to to, że dużo i ciężko pracuję,
    i oszczędzam przy zakupach.

    BTW: Jestem człowiekien ambitnym, nienawidzącym cwaniaków.
    Hyba powinienem zostać lekarzem, bo skutecznie leczę z obłędu.

    Nie lubię jednocześnie „internetowych wszystkowiedzących”
    Nie mam zamiaru nikogo szkolić!
    Przedstawiam wszystkim moją wiedzę
    i uczciwie opisuję moje doświadczenia.
    Masz inny pogląd – OK! Przedstaw go, ale…
    błagam nie obrażaj mnie bo cię zrównam z ziemią,
    tak, że ci będzie wstyd pod swoim nikiem pisać.

    Czytaj uważnie co piszę, i wyciągaj własne wnioski.
    Nie jedna osoba haftująca od lat nigdy nie zrobiła własnego programu.
    Jak chcesz to prześlę Ci jak wyglądają zakończone programy!

    Pozdrawiam i przepraszam za błędy ortograficzne,
    które czasem mogą pojawić się w moich wypowiedziach.

    No to już się poznaliśmy hehe

    w odpowiedzi na: Cennik Haftów #1961
    Cumulus
    Participant

    (do embstudio)

    do tego bawię się jeszcze w rozsyłanie takich
    wizualizacji by ta przysłowiowa 1 szt.
    ostatecznie się podobała.

    http://w382.wrzuta.pl/obraz/7AZveRYsgrf/maroko

    Już widać, że 15 cm szerokości to raczej minimum.
    Inaczej korona będzie szpecić, tym bardziej
    że haftuję polyestrem marathona, a nie wiskozą.
    O kropkach korony przy 10 cm szerokości haftu
    (przynajmniej wg. mnie) można zapomnieć.
    Dla mnie to naszywki jedynie wchodzą w grę.
    słaby t-shirt nie wytrzyma.

    Tego typu naszywki cykam na podkładzie…
    coś w rodzaju materiału z wielorazowych torebek ekologicznych.
    Fajnie się ten podkład u mnie sprawdza.

    BTW: Nie macie może jednego HCRa na zbyciu w wersji 4 głowicowej?

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 12 years, 6 months temu przez Cumulus.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 12 years, 6 months temu przez Cumulus.
    w odpowiedzi na: Cennik Haftów #1960
    Cumulus
    Participant

    Nie licząc białego (bo wyjdzie z podkładu) ja tu widzę 6 kolorów…

    czyli 8,00 zł + (6 x 1,50) = 17,00 zł

    Jak klient powie, że chce zredukować liczbę kolorów to wyjdzie taniej.

    Posiadam jakiś system, którym się z Wami podzieliłem.
    U mnie się to sprawdza.

    Fakt, czasami dostaję po dupi(pip), a czasami się cieszę
    bo dostałem ładną wektorówkę godła od klienta.
    (BTW. Pracuję na Wilcomie, fakt kosztował majątek,
    ale nie zamienił bym go na żaden inny.
    Początkowe problemy z angielskim w obsłudze już mineły )

    W tym wypadku szybko znajdę wektora tego godła w internecie,
    a nie będę z tego kiepskiego piksla się męczył.

    Nie jestem dupkiem, co wali z automatu.
    Ja staram się jak najładniej przerysować,
    Jak mam duży plik to śmigam,
    jak jest zeskanowana na szybko wizytówka,
    a ma iść haft na plecy na 28 cm szerokości,
    to potrafię odpisać, że za słaba jakość
    i nie widzę krawędzi po powiększeniu (np jpg’a).
    Gram fer i nikogo nie oszukuję.
    Jak ktoś stara się obarczyć mnie zbędnym tworzeniem cudów,
    to tłumaczę, że nie mam kolegi w osobie Harrego Potera lol

    Raz jest fajnie i się cieszę,
    innym siedzę po nocach przed kompem i w domu tworzę.
    Nie wywalam i nie sprzedaję zrobionych przeze mnie programów.
    Liczę na to, że klient jak nie teraz, to kiedyś wróci.
    Większości się podoba na tyle, że chcą więcej hafcików
    a programik już mam 🙂

    w odpowiedzi na: Cennik Haftów #1918
    Cumulus
    Participant

    Witam z zagłębia łódzkiego! lol

    Wracając do nagłówka tematu…
    Ja stosuję zupełnie odmienny cennik haftów 🙂
    Stosuję go do 3 lat i nikt nie naryeka.

    W woli wyjaśnienia…
    Haftuję od kilku lat na jedno głowicówce, głównie na gotowcach,
    oraz naszywki na najlepszych materiałach i podkadzie.
    Serie po kilka sztuk (nawet po 1 sztuce!)

    Żaden klient nie zapłacił by mi za program przy tak małych seriach
    (programy sam cykam, więc biorę to na siebie).
    Poza tym mój klient chce od razu czytelnie znać cenę za haft,
    zatem niech sam sobie tę cenę wyliczy. (hehe)
    Nie przeliczam nic na uderzenia, a idę z cennika:

    Haft do 10 cm. szerokości 8.00 + 1.50 za każdy wykorzystany kolor
    Haft do 13 cm. szerokości 9.00 + 1.50 za każdy wykorzystany kolor
    Haft do 18 cm. szerokości 12.00 + 2.00 za każdy wykorzystany kolor
    Haft do 30 cm. szerokości 14.00 + 2.50 za każdy wykorzystany kolor

    Przygotowanie programu: gratis
    (z dużego pliku graficznego przesłanego na maila
    w dowolnym formacie graficznym).
    Wizualizacja haftu: gratis.
    Wszycie naszywki: gratis.

    I z tego mam otrzymuję pieniążki adekwatne do mojego nakładu pracy,
    a na brak klientów nie narzekam.

    Pewnie, że zawsze znajdzie się tańsza hafciarnia,
    ale wyrzuci za drzwi klienta z 1 sztuką haftu,
    a ja go ugoszczę.

    1 hafcik… nie ma problemu, bardzo proszę.
    Cenę już znacie 🙂 🙂 🙂

Przeglądają 10 wpisy - 1 przez 10 (z 10 w sumie)

Back to Top ↑