Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
gregor
ParticipantCo fachowiec, to fachowiec 🙂
gregor
ParticipantMysl ze powinienes to zgłosić u fachowców z texi. Na 100% pomogą
gregor
ParticipantCzy są to nici kupione w Polimexie? Za śmiesznie niska cenę?
gregor
ParticipantZdecydowanie Brother
gregor
ParticipantWitaj. Kupiłeś maszynę nową czy używaną? Jeżeli nową to musi Ci pomóc sprzedawca. Przynajmniej powinien
gregor
ParticipantNa jakim programie działasz?
gregor
Participanti tu się gruuubo mylisz. 🙂
gregor
ParticipantBuli??? Opisz bardziej szczegółowo powyższą wypowiedź bo nie czaję o jakich obiektach piszesz.
gregor
ParticipantW Wilcomie masz taką funcję jak OVERLAP. Zmień jej wartość na 3-4 i po kłopocie
gregor
ParticipantA co na to sprzedawca?
gregor
ParticipantJa akurat zaczynałem od jednogłowicowej. na początku wpadały małe pojedyncze zlecenia. Z czasem było tego coraz więcej, nowi klienci wpadali, starzy wracali, Były momenty że z żoną pracowaliśmy na zmianę 24 h na dobę. To był ciężki rok ale dużo zweryfikował. Po roku wiedzieliśmy już ze zakup maszyny wielogłowicowej bedzie trafoną inwestycją. I tak się stało. Dzisiaj mamy 3 wielogłowicowe i 4 w drodze.
Tak więc wcale nie żałuję że zaczeliśmy od jedynki. Mogliśmy niewielkim kosztem poozyskać grono już stałych klietów i bez ryzyka podejść do następnej inwestycji. Jedyne czego żałuję to to że moja pierwsza maszyna była chińska i mieliśmy sporo kłopotów z nią związanych. Najciekawsze jest to że po roku hafciarka z mega wielkim przebiegiem została sprzadana w lepszym stanie niż był naowa 🙂gregor
Participantja na początku swojej działalności nie chciałem kupować hafciarki a zlecać haft konkretnej firmie. Jednak zawsze były jakieś kłopoty:
-sapanie, wzdychanie ze względu na małe ilości-
– ze względu na małe ilości było oczywiscie duzo zmian kolorów nici , zmiany wzorów itp.
Duże hafciarnie traktowały mnie nie najlepiej, długi czas oczekiwania , czeste pomyłki w kolorach itp
Zdecydowalem sie na zakup jednogłowicowej. Owszem na początku było ciezko ale po roku już przesiadłem się na wielogłowicową i mam święty spokój.
Jestem zdania że jeżeli sami coś robimy to mamy najwiekszy wpływ na jakość, czas oraz cenę i spokojny sengregor
ParticipantWedług mnie SWF i ZSK jest zaraz po japończykach. Potem długo, długo nic i dopiero chińczyki
gregor
ParticipantTajima jest kojarzona jako nr 1 na świecie i z tąd zapewne płaci się za markę i za prestiż. Po za tym słyszalem ze Tajima poza Polską nie jest aż tak droga. Polski dystrybutor przesadza trochę ze swoją marżą.
gregor
ParticipantPracowałem na Tajimie i na Happy. Wszystkie trzy maszaszyny to japończyki więc jakość i niezawodność gwarantowana. Ja osobiście nie widziałem różnicy w jakości haftu. W tajimie denerwował mnie jedynie panel który bardzo wolno pracował. Z czasem wgranie wzoru zajmowało 10 min. Serwis mówił że to wina softu. Wymienił na nowy ale z czasem wraz problem powracał.
Z tego co słyszałem od mechanika Barudan był bardzo dobry ale 15 lat temu. Teraz mało kto wie jak jest bo chyba słabo sie sprzedaje.
Happy od lat trzyma dobrą jakość i najlepszą cene.
Ja osobiście postawił bym te 3 maszyny na jednej półce a wybrał bym Happy ze względu na najniższą cenę i dostęp do częsci. -
AutorWpisy







Komentarze